szapiel at ownlog '10

Kobiety na traktory, dziewczyny na politechniki


Link 05.02.2010 :: 14:05
Że zacytuję artykuł:

Po co zachęcać dziewczyny do studiowania na politechnikach?
- Bo jest ich bardzo mało na tego typu uczelniach - twierdzi Krystyna Duda z Politechniki Opolskiej


:)
Hej, czyżby nie było lepszego powodu?

Komentuj (4)

Ciekawy głos ludu


Link 03.02.2010 :: 12:09
Wart obejrzenia dodatek do artykułu.


Plus miliard dla starszej pani, która mogłaby być prezydentem.


A mnie bolą plecy. Uspokajam od razu sumienie Agatki - nie od noszenia biurka, tylko od schylenia się po kabel.

Komentuj (9)

Wieści z frontu


Link 01.02.2010 :: 21:48


Jak widać, zasadniczo dobre. Dobre są trzy, zła jedna.

Pierwsza dobra to taka, że Ula zaliczyła matmę i to z dobrym wynikiem.
Druga zaś, że Dagmara też i to z nieprzyzwoicie dobrym.
Trzecia dobra to że ja zaliczyłem Organizację i zarządzanie na 4, co daje wynik lepszy niż na ćwiczeniach. Można było tego uniknąć, panie pułkowniku? Można było. A teraz wygląda jak wygląda.

Czas na złą wiadomość: niestety, Srogi Pułkownik (vel Komendant Melanżu vel Robin - nigdy nie zamieszczajcie zdjęć na naszej-klasie) nie postawił mi jednak piątki i ze strategii mam 4,5.
Oczywiście, mogę w środę poprawiać, ale Ula twierdzi że tylko kujony poprawiają takie oceny, no i faktycznie brzmi to idiotycznie.

No a szkoda, fajnie mieć piątkę ze strategii!

Komentuj (3)

Dziwności: Big Pigeon Attack


Link 30.01.2010 :: 22:47


Bawi od lat!

Komentuj (0)

Co tam panie w Afryce?


Link 28.01.2010 :: 18:34
No cóż - pomijając nudne zagadnienia z zajęć, to nie wiem. Poza tym, że w Somalii mają coraz więcej fajnych zakazów, oczywiście.

Wszystko by było ok, no bo gdybym był islamskim radykałem, to też bym tego całego gówna zabronił...

... ale co jest bezbożnego i destrukcyjnego w sporcie?
Byli tam polscy kibice?

Komentuj (2)

Podziękowania dla Rosjan


Link 24.01.2010 :: 00:37


Wymyślili zupełnie nierealny projekt traktatu, który dostarczył mi rozrywki do późnej nocy! Mam teraz dwa referaty (no, akurat jeden niezwiązany, ale też ze strategii bezpieczeństwa) i jestem szczęśliwym młodym człowiekiem.

A to oznacza, że jutro będę nim dwa razy bardziej.

I jak zwykle okazuje się, że wszystkie nasze uprzedzenia do braci ze wschodu są wyssane z palca.

Komentuj (0)

Europejsko Do Przepaści: Włoscy "bamboccioni"


Link 18.01.2010 :: 18:07
Witam Was, kończąc zapewne niezwykle ciekawą dyskusję pod poprzednim wpisem (ale gdyby komuś dalej chciało się drążyć temat, to obiecuję tam zaglądać). Dzisiaj o rzeczy, która może rozpocząć nowy cykl. Kto wie, może kiedyś nawet blog doczeka się kategorii, by to wszystko uporządkować?



Tak czy inaczej, witamy w pilotowym odcinku Europejsko Do Przepaści, cyklu, który może okazać się także zabawny.


Jak donosi Gazeta.pl, włoski minister administracji publicznej wpadł na genialną myśl!

W sumie trudno mi to jakoś skomentować. To faktycznie źle, że ludzie tak długo siedzą przy mamusi.
Niedługo państwo będzie chronić Europejczyków od wszystkiego. I nastanie Nowy Wspaniały Europejski Świat.

Komentuj (14)

Szowinistyczny tekst z nadzieją na flejma


Link 06.01.2010 :: 00:02


Obiecałem na innym blogu napisać tutaj coś szowinistycznego, żeby wywołać możliwie gorącą dyskusję, nie rokującą nadziei na porozumienie. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie będzie to dla mnie łatwe. Ale postaram się utwardzić me dobre serce i sprostać oczekiwaniom. Oczywiście, nic nie uda się bez Waszej (no, w końcu blog ma chyba co najmniej dwóch czytelników) pomocy. Apeluję więc – kobiety, nie dajcie się poniżać! Mężczyźni, też na coś nie pozwólcie!

No to do meritum:

1. Kobiety zarabiają mniej.
Dlaczego miałoby to być czymś niewłaściwym? Po pierwsze, powinno być decyzją tylko i wyłącznie pracodawcy, ile zapłaci pracownikowi – to w końcu JEGO pieniądze. Po drugie, zastanówmy się, dlaczego bezlitosny rynek ustawił kobiece płace na niższym poziomie?
Działa tu zasada, że płace kształtowane są przez wydajność pracownika i zysk, jaki wypracowuje. A kobiety wypracowują mniejszy. Pracują krócej (lat, godzin w tygodniu). Dwukrotnie częściej zwalniają się do lekarza. Ponadto, kobiety rzadziej niż mężczyźni wybierają zawody niebezpieczne, czy narażające na uciążliwe warunki pracy – a takie zawody są lepiej płatne.
Bardzo zabawne są też pomysły wyrównywania stawek nagród w zawodach sportowych. Po pierwsze – te także rządzą się prawami rynku, więc jasnym będzie, że najpopularniejsze dziedziny sportu będą zapewniały największe wygrane. Porównywanie MŚ w piłce nożnej kobiet i MŚ mężczyzn potwierdza ten wniosek, i sprawdzi się on zapewne w co najmniej większości dyscyplin. Jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby zniesienie segregacji płciowej – ale ciekaw jestem ile kobiet zobaczylibyśmy na płycie boiska.
No i zdaje się, że w tenisie zarabiają nawet więcej – czyli się da. Co zabawne, słyszałem że bilety są najdroższe nie na mecze nie najlepszych zawodniczek, tylko najpiękniejszych, ale to zapewne wina mężczyzn.

2. Kobiety rzadziej są kierownikami, członkami rad nadzorczych, posłami, prezydentami i ogólnie Ważnymi Ludźmi.
I co w tym złego? Jeżeli w mojej firmie/państwie szukam kogoś do rządzenia, to biorę najlepszych. I jak trafi się kobieta – ok. Jak nie – też ok. A że rzadziej trafiają się odpowiednie kobiety (patrz punkt wyżej), przeważają mężczyźni. Kwestia wybieranych demokratycznie przedstawicieli Narodu jest jeszcze zabawniejsza. Naród wszak jest suwerenem, nie myli się i ma prawo wybrać KOGO CHCE. A, jak doświadczamy, chce głównie mężczyzn. I wszelkie próby narzucenia jakichś ograniczeń Narodowi są tutaj wybitnie niedemokratyczne.

3. Kobiet jest mniej także w nauce.
I cóż? To, że kobiety stanowią tylko 34% doktorantów na polskich publicznych uczelniach technicznych znaczyć może tylko dwie rzeczy: albo radzą sobie gorzej, albo nie chcą robić doktoratu. Niezależnie od odpowiedzi, skutek jest absolutnie prawidłowy.

4. No to co, kobieta ma siedzieć w domu?
Hm, minione wieki pokazują, że faktycznie kobiety radzą sobie z tym – oraz z towarzyszącymi temu czynnościami. W niektórych kwestiach, jak rodzenie dzieci, są nawet dla mężczyzn niedoścignione!
Ale warto też zauważyć, że obecnie nikt kobiet na siłę w domu nie trzyma. I mimo iż popyt na takie kobiety, które są skłonne zająć się domem i wychować dzieci jest wyższy, nie ma strachu – mężczyzn mogących samodzielnie utrzymać rodzinę (także bardzo wartościowych na rynku związków) i na dodatek nie akceptujących kobiecych aspiracji jest dzisiaj tak mało, że nie uda się im „zająć” ich wszystkich. Sporo zostanie. A zatem kobiety pragnące rozwoju zawodowego na pewno znajdą postępowo myślącego – kto wie, na ile z konieczności – męża.

5. Kobiety nie są gorsze!
Zależy, co to ma znaczyć. Kobiety nie są gorszymi ludźmi, i wbrew naukowej opinii pewnego świętego, nie są efektem uszkodzenia nasienia oraz wilgotnych wiatrów (uff!).
Za to, z całą pewnością, są statystycznie gorsze w mnóstwie rzeczy.

Komentuj (28)

Przerwa


Link 30.12.2009 :: 16:23
Jako że zaczętą niedawno przerwę obiadową muszę wypełnić czymś innym niż planowany obiad, skorzystam z możliwości przeprowadzenia kolejnego (po "Frajerze wieku XII") plebiscytu.


W kategorii "Największe zadupie, na którym można się urodzić i o tym wiedzieć" rywalizują:

1. Tamanrasset - miasto w południowej Algierii, stolica prowincji o tej samej nazwie zamieszkana przez ponad 75 tysięcy ludzi. Położone jest na pustyni i najbliższe inne osiedle zaobserwowałem prawie 500 km od niego.

2. Inuvik - miasto w Kanadzie o populacji ok. 3,5 tysiąca ludzi. Możliwe, że w zasadniczej okolicy są inne osiedla, lecz nie udało się żadnych wypatrzyć. Sami obywatele Inuvik pewnie też nie daliby rady przez ten śnieg, drzewa i jeziora. Inuvik ma swoją własną stroną internetową oraz burmistrza, który musi kończyć listy w dziwny sposób i ma nadzieję ściągnąć do Inuvik jakichś naiwnych, aby i oni wpadli w depresję.

3. Aksarka - miasto w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym w Rosji, o którym wiadomo niewiele więcej niż to, że jest siedzibą władz rejonu piuralskiego, ma około 3 tysiące mieszkańców i podobno jakieś walory turystyczne. Może chodzi o to, że najbliższe lotnisko międzynarodowe jest ponad 1700 km od niego.

Poprawka: jak słusznie zauważa Justyna, zapomniałem o miejscowości, która skłoniła mnie do wyszukania podobnych. Niechaj więc będzie opcją czwartą:

4. Alice Springs - miasto położone w samym centrum zabawnej Australii. W liczbach - ponad 20 tysięcy mieszkańców, 1500 km od innego dużego miasta, 700 km do morza, ze dwa źródełka, od których pochodzi część nazwy miasta oraz jeden rów w piachu, nazywany dla żartu Todd River.

Komentuj (4)

Na rozluźnienie atmosfery


Link 11.12.2009 :: 16:35


Komentuj (3)

Archiwum

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj

Kategorie

Linki

rince
leszcz
nowy husarz
chłopiec bez oczu
ula
nora
konar
szapielowa, starsza
agatka
justyna na ownlogu

czarny humor
humor forumowy

Księga gości

Wyślij wiadomość


Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl